Cześć.Mam na imię Karolina i od 1 sierpnia zakładam własną
działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży markowych ubrań outletowych.
Jestem podekscytowana faktem, że będę mieć coś swojego, projekt, który będzie
zależał tylko ode mnie i od moich bliskich, którzy będą mi pomagać w stawianiu
pierwszych kroków na nieznanym mi jeszcze gruncie :) Pomysł siedział mi w głowie już od dawna i nie dawał
spokoju, miałam przeczucie, że muszę wziąć sprawy we własne ręce i tak na
początku lipca złożyłam wniosek CEIDG w odpowiednim urzędzie, a na następny
dzień miałam już swój własny numer REGON! Najtrudniejszym punktem okazało się
wymyślenie nazwy, burza mózgów wśród najbliższych nie dawała oczekiwanych
efektów: a to nazwa za długa, a to źle brzmiało lub źle się kojarzyło, kiedy
padło parę fajnych haseł, po sprawdzeniu w Internecie okazało się, że jest już
mnóstwo firm zajmujących się sprzedażą odzieży o takiej właśnie nazwie – nie
byliśmy tak oryginalni jakby nam się to wydawało… Trochę rozczarowana
spakowałam walizki i z razem moim Chłopakiem wsiadłam do autobusu do
Zakopanego, dopiero w podróży wpadłam na proste dwusylabowe połączenie naszych
imion, trochę zmienione na włoską pisownię: LUCA :) Chciałam, aby nazwa była unisex. Kiedy tylko zobaczyłam na skrzynce wiadomość o nadaniu numeru REGON, stwierdziłam: no
to ruszamy! Poszperałam trochę w Internecie, porozmawiałam z Siostrą i mam już
pierwsze ubrania na sprzedaż! Teraz czekają mnie jeszcze inne wydatki: wynajem
stoiska i jego wyposażenie (lustro, wieszaki, stoły), wyrobienie pieczątki,
reklama, zatrudnienie mojej Mamy, i pewnie jeszcze inne koszty, które ”wyjdą w
praniu”. Zakładam także bloga, którego będę prowadzić razem z moją Siostrą.
Myślę, że na pierwszy wpis wystarczy, o swoich poczynaniach będę pisać na
bieżąco, a na razie trzymajcie kciuki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz